Historie
„Z sąsiadem zaczęło się niewinnie, od kawy i narzekań na małżonków. A potem usłyszałam 1 zdanie syna i ścięło mnie z nóg”
„Zaczęło się od pożyczenia kosiarki, potem była szybka herbata w chłodny wieczór, aż w końcu staliśmy się powiernikami swoich największych małżeńskich rozczarowań. Oboje uwięzieni w związkach, które dawno straciły temperaturę, szukaliśmy u siebie nawzajem tego, czego nie dostawaliśmy w domach”.