Historie
„Chrześniak żąda, bym dołożył się do remontu jego mieszkania. Myśli, że bezdzietny wujek nie ma na co wydawać pieniędzy”
„Rodzina była dla mnie wszystkim, a szczególnie bliski stała mi się Jarek, mój chrześniak. Pojawił się w moim życiu, gdy miałem już ustabilizowaną pracę, mieszkanie i nieco oszczędności. Kiedy poproszono mnie, bym został jego ojcem chrzestnym, nie wahałem się ani chwili. Pomyślałem sobie wtedy, że zawsze będzie mógł na mnie liczyć".