Historie
„Nie mogłam sprzedać domu przez właściciela z zaświatów. Zerknęłam do księgi wieczystej i kolana się pode mną ugięły”
„Ten dom był dzieciństwem, ale też moim największym ciężarem. Dlatego musiałam go sprzedać. Niestety z prawnego punktu widzenia dziadek nadal był pełnoprawnym panem na swoich włościach, a ja jedynie gościem. Co gorsza, brakującym podpisem był podpis mojej starszej siostry, z którą od dawna nie miałam kontaktu”.