Historie
„Pojechaliśmy całą rodziną w Bieszczady i po 3. dniach miałem dość. Jednak wspólny urlop z teściami to szczyt głupoty”
„Bieszczady miały być oazą spokoju, a stały się miejscem, w którym każdego dnia stawałem na rzęsach, by zachować resztki własnej godności i zdrowego rozsądku. Gdybym wiedział, jak potoczą się te dwa tygodnie, wolałbym spędzić ten urlop w biurze, robiąc nadgodziny”.