Historie
„Wzięłam pożyczkę, żeby ratować firmę męża przed upadkiem. Dopiero przy 1 racie zrozumiałam, za czyje wygodne życie płacę”
„Zamilkł. Jego twarz momentalnie stężała, a maska troskliwego, udręczonego kłopotami męża opadła. Nie próbował przepraszać, nie tłumaczył się, nie widziałam w jego oczach ani krzty skruchy czy wstydu. Zamiast tego pojawił się zimny, pełen wyższości uśmiech, który przeraził mnie najbardziej”.