Historie
„W Dzień Matki pojechałem do teściowej z bukietem frezji. Przy filiżance herbaty usłyszałem, że marnuję życie jej córce”
„Kiedy wręczałem jej te nieszczęsne frezje, patrzyła na mnie z wyższością, na jaką stać tylko ludzi pozbawionych empatii. Kazała mi odejść, by ratować przyszłość mojej żony. Milczałem, bo tylko ja znałem cenę, jaką płaciliśmy za ten jej idealny wizerunek”.