Historie
„Teściowa miała spiżarnię pełną przetworów, a nam żałowała słoika. Niedługo później przypomniała sobie, że jesteśmy rodziną”
„Starałam się to zrozumieć, ale nie mogłam pozbyć się uczucia żalu. Czułam się, jakby te zapasy w piwnicy były symbolicznym murem, który teściowa zbudowała między sobą a resztą świata – a przede wszystkim między nami. Zawsze powtarzała, że zapasy są tylko dla niej na czarną godzinę. Gdy nadeszła ta czarna godzina, od razu zadzwoniła do nas”.