Święta racja
Zawzięcie walczymy o swoje racje. Nieustępliwie, bez żadnych kompromisów. Przecież walczymy o prawdę! OK. Wybór należy do ciebie: wolisz mieć rację czy być szczęśliwa.

- glamour
Ktoś znów zajechał ci drogę. Trąbisz jak wściekła, dusisz w sobie przekleństwa. Może ktoś się zagapił, pomylił pasy? Nigdy ci się tak nie zdarzyło? Na spotkaniu w pracy proponujesz rozwiązanie jakiegoś problemu i od razu słyszysz głosy sprzeciwu. Od słowa do słowa, argumenty świszczą jak kule... A na rodzinnym gruncie? Im mniej oficjalnie, tym walka bardziej krwawa, strzały precyzyjne, osobiste i złośliwe. Efekt? Każdy zostaje przy swoim zdaniu i ze swoim... gniewem. Jest wściekły, że druga osoba nie jest taka, jaka chciałby, żeby była. Że nie przyjmuje naszej racji. Wystarczy spojrzeć chłodnym okiem na kilka takich toksycznych sytuacji „wymiany” poglądów. Po co to wszystko? Czy posunęło to czyjeś sprawy, czyjeś życie do przodu choćby o krok? Co my w takich sporach robimy? Za wszelką cenę bronimy swojego poczucia słuszności. Tego, że mamy rację, a więc jesteśmy dobrzy, mądrzy, rozsądni, czyli najlepsi. Przekonanie innych do swoich poglądów oznacza... zwycięstwo. Nie rozwiązanie problemu, znalezienie porozumienia, ale zwycięstwo właśnie. W takiej sytuacji zawsze ktoś jest przegrany, chętny do rewanżu i konflikt nigdy nie gaśnie.
Możemy bronić swojej „świętej” racji, wytaczając armaty psychologicznych mechanizmów obronnych, które pomagają przetrwać trudne momenty w życiu, ale mogą być sprytnie wykorzystywane przeciwko innym. Oto cztery najczęstsze:
Zaprzeczanie „Jest zupełnie inaczej” – twierdzimy, choć nie mamy pełnych informacji potwierdzających naszą tezę.
Idealizacja swojej osoby a doszukiwanie się wad u innych: „On/ona nie potrafi dyskutować, doprowadza mnie do szału i przez niego/nią zaczynam krzyczeć”. Okopujemy się na swojej pozycji i taka wojna może trwać latami. Z takiej postawy rodzą się bolesne rozwody i długie spory sądowe.
Racjonalizacja wydaje się niegroźna. W końcu chodzi o to, by używać sensownych argumentów. Tak. Jednak nie ma skuteczniejszego sposobu, by zranić człowieka, zwłaszcza ukochanego/ ukochaną. Punktując tylko racjonalne argumenty, mówimy mu pośrednio: „Nie interesują mnie twoje emocje”. Druga osoba słyszy: „Mam w nosie twoje uczucia, nie kocham cię”.
Wyparcie – łatwo wymazujemy z pamięci własne potknięcia, choć wobec innych jesteśmy bezwzględni: „Znów mi wmawiasz, że coś powiedziałam/ zrobiłam!”).
POKOJOWE NEGOCJACJE
Racja zazwyczaj jest sprawą subiektywną, interpretacją informacji i uczuć. Zapominamy o tym, gdy czyjś brak zgody odbieramy jako atak. Myślimy: „Mówi tak, bo mnie nie lubi”, „OK, może nie jestem taka ładna jak ty, ale bystrzejsza”. Za gniewem często kryje się uraza do kogoś, żal za dawne krzywdy, naruszone poczucie własnej wartości (kompleksy), a czasem zmęczenie. Buddyści mają ciekawą sentencję: „Nie będziesz ukarany za swój gniew, będziesz ukarany przez swój gniew”. Nie chodzi o kapitulację czy ustępowanie dla wygody, lecz o zrozumienie, że inni też mają swoje racje. Możemy się z nimi nie zgadzać, ale wspólnie szukać rozwiązania. Wystarczy powiedzieć: „Mam inne poglądy, ale trzeba razem zrealizować jakiś plan i podjąć decyzję”. Walczyć czy odpuścić? Zastanów się czy chcesz wygrać bitwę czy wojnę? Czy sprawa o którą walczysz jest tego warta
Polecane
„Bogata siostra nawet w Święta potraktowała mnie jak śmiecia. Cała rodzina stanęła w mojej obronie”
„Chciałam uczciwie zarobić na Święta, ale się nie udało. Mąż nie wie, skąd mam kasę na karpia”
„Marzyłam, by pokazać rodzinie na jakie Święta mnie stać. W wigilijnym barszczu i kompocie utopiłam kilkanaście tysięcy”
„Na świątecznym jarmarku wyrwałem nie tylko ostatnią choinkę. W tym roku moje Święta będą miały zapach romansu”
„Święta zawisły na włosku, a córka nie szczędziła mi gorzkich słów. Czy to możliwe, że jestem wszystkiemu winna?”
„Odkładałam każdy grosz, by zrobić dzieciom Święta. Pęka mi serce na myśl, że znów w Wigilię będą burczeć im brzuchy”
„Znalazłam w szafie męża pięknie zapakowany naszyjnik. Okazało się, że obdarował na Święta kogoś jeszcze”
„Ukochana rodzina złamała mi serce. Zabrali mój dom, wsadzili do przytułku, a w Święta oczekują służby”
„Święta spędziłam na cmentarzu. Czułam, że to lepsze niż udawanie, że cieszy mnie ta bożonarodzeniowa szopka”
„Święta w tym roku były jak z Opowieści wigilijnej. Nawiedził mnie duch z przeszłości, o którym wolałbym zapomnieć”
„Zrobiłam Wigilię dla samotnych przyjaciół i skończyłam jak karp na święta. Zostałam z pustą lodówką i portfelem”
Promocja
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 8
Neuropeptydy w kosmetyczce. Technologia, która zatrzymuje czas
Współpraca reklamowa
Zaproś sztukę do swojego wnętrza z nową linią Velvet ART
Współpraca reklamowa
Jak dobrać damskie buty zimowe do swojego stylu i sylwetki?
Współpraca reklamowa
Wybierz się do Suntago i wypocznij w tropikalnym stylu
Współpraca reklamowa
„Woda opadła, psy zostały” – rusza kampania pomocowa dla bezdomnych zwierząt
Współpraca reklamowa
Blask, ciepło i styl na chłodniejsze dni z SHEIN
Współpraca reklamowa
Blaupunkt świętuje 100-lecie innowacyjnym gramofonem wertykalnym VT100
Współpraca reklamowa
Paulina Krupińska w Świątecznej Kampanii Homla
Współpraca reklamowa