Czy dziecko uratuje nasz związek?
Zastanawiasz się, jak wskrzesić waszą miłość. Może powinniśmy zostać rodzicami? - myślisz. Masz nadzieję, że dziecko odegna kryzys. Odważny krok. Czy nie jest zbyt ryzykowny?

- Naj
Temat tego artykułu podpowiedziało nam samo życie. Najpierw fragment listu Marii z Krakowa:
Jeśli ty też wierzysz, że dziecko jest w stanie scementować zły związek, spróbujmy wspólnie zastanowić się, co twoja decyzja o macierzyństwie oznacza dla ciebie, dla twojego męża i dla waszego dziecka. Być może masz wątpliwości i sądzisz, że jednak powinnaś podzielić się z mężem swoim pomysłem. Ale jesteś tak przekonana o słuszności swego postępowania, że rezygnujesz. Gdzieś czytałaś przecież, że trzeba myśleć pozytywnie i mocno wierzyć w to, czego się chce w życiu. A ty przecież najbardziej pragniesz mieć szczęśliwą rodzinę. - Będzie dobrze, będzie dobrze - powtarzasz sobie nieustannie w duchu i niecierpliwie czekasz na dzień, gdy na teście ciążowym pojawią się dwie cieniutkie niebieskie kreski.
Będziemy rodzicami
Jako przyszła mama będziesz oczekiwać więcej miłości i czułości ze strony męża. Pomyśl, czy możesz liczyć na jego opiekę, jeśli ostatnio tak trudno było wam się porozumieć? Czy jesteś pewna, że gdy zakomunikujesz mu radosną nowinę, on naprawdę poczuje się szczęśliwy? Miejmy nadzieję, że tak. Nie możesz jednak wykluczyć, że będzie trochę zaskoczony. Oby mile. A co będzie, jeśli poczuje się oszukany? W końcu tak ważną decyzję powinniście podjąć oboje. Jeśli mąż uzna, że świadomie zrobiłaś to sama - może to wpłynąć niekorzystnie na wasze relacje, które i tak były nie najlepsze. W takiej sytuacji trudno liczyć na poprawę jakości waszego małżeństwa. Poza tym w czasie ciąży możesz przeżywać prawdziwą burzę emocjonalną i będziesz oczekiwać dużo wyrozumiałości ze strony męża. Jeśli jej nie dostaniesz, poczujesz żal i do siebie, i do niego.
Czasu jednak nie można cofnąć
Tak postanowiłaś. Jesteś w ciąży, a twój mąż nie potrafi cię wspierać tak, jak tego oczekujesz. Jest ci trudno, ale nie możesz zapominać o dziecku. Zacznie się pojawiać pytanie: czy nowo narodzony człowiek ma być kartą przetargową w twoim małżeństwie? Jeśli tak, to i jemu wyrządzasz krzywdę. Dziecka nie rodzi się po to, aby zaspokajało potrzeby matki. W zdrowej rodzinie dzieci nie muszą zajmować się problemami dorosłych, a już tym bardziej ich rozwiązywać. Każdy maluch potrzebuje stabilnej rodziny i obojga bardzo kochających go rodziców. Pomyśl o tym, jakim ojcem dla malca będzie twój mąż. Nie możesz wykluczyć, że okaże się obojętny, kiedy indziej zaś zbyt wymagający, kategoryczny, surowy. W konsekwencji dziecku będzie brak ciepła, poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości. Oczywiście można tego wszystkiego nie brać pod uwagę i mimo to zdecydować się na dziecko w myśl zasady - jakoś się ułoży. Może i tak, ale co wtedy, gdy tak się nie stanie? Czy weźmiesz na siebie odpowiedzialność za sytuację, do której doprowadziłaś?
Co się z nami stało
Czy nadal chcesz ratować związek przez urodzenie dziecka? A może raczej powinnaś znaleźć inny sposób na przezwyciężenie kryzysu w waszym małżeństwie? Powinnaś go ujawnić. To, co niewypowiedziane, często nami rządzi. Boimy się wzajemnej szczerości. A przecież jej brak w związku powoduje, że nasze żale będą narastać. Zamiast czekać, aż problemy same się rozwiążą lub podejmować tak odważną decyzje, jaką bez wątpienia jest ciąża, spróbuj z mężem porozmawiać. Może warto zapytać go, jak on widzi wasz związek, czy jest z niego zadowolony? Jeśli nie, to co postrzega jako problem. Jakie widzi rozwiązania? Co chciałby w nim zmienić? Mężczyźni nie czytają w naszych myślach. Słyszą tylko to, co im mówimy, widzą, jak się zachowujemy. I wyciągają wnioski. Bądź rozsądna, działaj racjonalnie. Przypomnij sobie, że zanim lekarz zacznie leczyć, najpierw dokładnie diagnozuje chorobę. Problemem nie jest to, że konflikty istnieją, ale to, w jaki sposób się je rozwiązuje. Można napisać ukochanemu miły liścik, wyciąć serce z papieru, uśmiechnąć się, porozmawiać. Jeśli nic nie działa - spróbujcie poszukać pomocy u psychologa. A dopiero później - kto wie? Może czeka was wspólna wizyta u ginekologa? O tym jest inny list naszej czytelniczki, Katarzyny ze Świnoujścia:
Awantury z mężem były nie do zniesienia. Postanowiliśmy się rozwieść, chociaż mieliśmy 12-letniego syna. Po pierwszej rozprawie mąż nagle zaprosił mnie na kolację. Powiedział, że mnie kocha. A ja zastanawiałam się, dlaczego to mnie nie było stać na taką szczerość... Poprosił, żebyśmy spróbowali jeszcze raz. Spotkaliśmy się z psychologiem, który nauczył nas, jak ze sobą rozmawiać. Dziś mamy dwóch synów, ja nie mam wątpliwości, że to mąż jest mężczyzną, z którym chcę spędzić życie.
Zanim podejmiesz decyzję
- spokojnie rozważ, co tak naprawdę chcesz zrobić i co w ten sposób osiągnąć
- nawet jeśli bardzo wierzysz w to, że dziecko będzie nadzieją na dobre jutro, nie zapominaj o codzienności
- dziecko nie rozwiąże problemów ludzi dorosłych, może tylko zająć ich uwagę
- w waszym związku pojawi się jeszcze więcej kłopotów
Mały człowiek jest mądrzejszy od nas
Andrzej Komorowski, doradca rodzinny, psycholog:
Polecane
„Straszna teściowa, utrata dziecka, a na dokładkę – romans. Nasz związek znowu wisiał na włosku”
„Wypad w góry miał ożywić nasz związek. W odróżnieniu od mojego faceta, weekend zakończyłam miłosnym trójkątem”
„Bal karnawałowy miał ożywić nasz związek, ale moja siostra musiała wszystko popsuć. Nienawidzę jej za to”
„Nasze małżeństwo wisiało na włosku. Teść podstępem scalił nasz związek i zjednoczył rodzinę”
„Sądziłam, że darowanie mężowi zdrady naprawi nasz związek. Z pewnymi męskimi przyzwyczajeniami nie można jednak wygrać”
„Pobraliśmy się na szybko, żeby dostać kredyt na mieszkanie. Ale zamiast kończyć remont, wykańczaliśmy nasz związek”
„Nasz związek był w rozsypce, odkąd mąż wyjechał za pieniędzmi. Śmierdział zdradą na kilometr”
„Romantyczne wakacje miały uratować nasz związek. Zamiast tego, były kroplą, która przelała czarę goryczy”
Promocja
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 8
Neuropeptydy w kosmetyczce. Technologia, która zatrzymuje czas
Współpraca reklamowa
Zaproś sztukę do swojego wnętrza z nową linią Velvet ART
Współpraca reklamowa
Jak dobrać damskie buty zimowe do swojego stylu i sylwetki?
Współpraca reklamowa
Wybierz się do Suntago i wypocznij w tropikalnym stylu
Współpraca reklamowa
„Woda opadła, psy zostały” – rusza kampania pomocowa dla bezdomnych zwierząt
Współpraca reklamowa
Blask, ciepło i styl na chłodniejsze dni z SHEIN
Współpraca reklamowa
Blaupunkt świętuje 100-lecie innowacyjnym gramofonem wertykalnym VT100
Współpraca reklamowa
Paulina Krupińska w Świątecznej Kampanii Homla
Współpraca reklamowa