Ciągle krzyczy: ,,Chcę!"
Cukierek, nowa zabawka, jeszcze jeden zjazd z tej zjeżdżalni... Maluchy mają wiele pragnień. Ale rodzice nie muszą spełniać wszystkich!

- Rodzice
Anna Szczerbiak, mama 2,5-rocznego
Maluchami rządzą emocje. Gdy mają na coś ochotę, krzyczą: „Ja chcę” – bo jedynym wyjściem wydaje się im uleganie temu uczuciu „chcenia”. Bywają więc natarczywe, a gdy spotkają się z odmową, często urządzają awanturę. Wielu rodziców nie radzi sobie z tym – zgadzają się już przy pierwszym „chcę” lub gdy tylko malec zacznie płakać. Uleganie z powodu wrzasków lub łez uczy dziecko jak manipulować dorosłymi. Malec wie, co jest skuteczne i wykorzystuje tę wiedzę. Stawianie granic dziecięcym żądaniom jest konieczne!
Pomyśl, zanim zabronisz
Nie odmawiaj „z rozpędu”, dla zasady, żeby pokazać, „kto tu rządzi”. Mów „nie” tylko wtedy, gdy jest to rozsądne i niezbędne.
Odmawiaj łagodnie
Gdy czujesz, że powinnaś odmówić dziecku, nie wahaj się przy tym, nie mów „być może”. Powiedz „nie” i wyjaśnij dlaczego podjęłaś tę decyzję. A potem... zamień „nie” na „tak”, np. „Nie wolno ci zmywać szklanek, ale możesz umyć plastikowe kubki”. Podsunięcie innej możliwości czasem zapobiega scenie. Ale nie zawsze...
Nie ustępuj krzykom
Choć jest ci przykro, jesteś zła, wstydzisz się publicznej awantury – nie daj się! Jeśli ustąpisz, dziecko przekona się, że może osiągnąć to, co chce, jeśli tylko odpowiednio głośno będzie płakać, tupać i krzyczeć… Wytrzymanie takiej awantury jest trudne, ale możliwe. Uwierz w to i pocieszaj się myślą, że z czasem będzie walczyło słabiej, bo przekona się, że mama jest nieugięta, więc upór nie ma sensu.
Bez wyrzutów sumienia
Zapomnij raz na zawsze o takiej myśli: „Jeśli odmawiam czegoś swojemu dziecku, to je krzywdzę”. Nawet jeśli twój maluch zanosi się od płaczu, próbuje cię uderzyć i krzyczy, że jesteś niedobra, bądź konsekwentna. Pamiętaj, że robisz to, co dla niego najlepsze: pokazujesz dziecku, że jesteś nie tylko kochającym, ale również silnym rodzicem, który potrafi stawiać granice. W ten sposób maluch uczy się życia – nie zawsze przecież dostanie to, czego pragnie.
Jak poradzić sobie z reakcją dziecka na twoje "nie"
- Zachowaj spokój i... szepcz. Gdy maluch wierzga i "wyje", trudno powstrzymać własną złość. Ale podniesiony głos tylko pogorszy sprawę. Rozjuszonemu dziecku pomoże opanowany rodzic. By łatwiej było zachować spokój, powtarzaj w myślach: "Tak musi być, ono się wścieka, a ja jestem spokojna" albo zacznij mówić po cichu, niemal szeptem.
- Odwróć uwagę malucha. Gdy się rozzłości, wyjrzyj przez okno i z przejęciem mów o tym, co widzisz, np. "Popatrz! Ale śmieszny psiak. Ciekawe dokąd on biegnie?". Spróbuj zająć dziecko układanką, grą lub zaśpiewać śmieszną piosenkę.
- Zrozum rozgoryczenie. Powiedz: "Wiem, że to trudne, gdy nie można dostać tego, co się chce" i - jeśli się da - spróbuj przytulić dziecko, ale mu nie ustępuj!
- Przeczekaj wybuch. Czasem najlepszym sposobem jest ignorowanie złości. Pozwól dziecku wykrzyczeć się i wyjdź z pokoju, dyskretnie kontrolując, co się tam dzieje. Na początku może głośniej krzyczeć, ale z czasem malec straci werwę do występu przed pustą widownią.
- Odejdźcie w ustronne miejsce. Gdy jesteście w sklepie, na placu zabaw, w autobusie - a maluch dostał szału - wstyd przed ludźmi może rozmiękczyć twoje "nie". Aby tego uniknąć, weź go na ręce, odejdź na chwilkę na stronę i tam pozwól dziecku do końca wyładować złość.
Polecane
„Teściowa chce serwować Oli obiadki ze słoiczków i ciągle mnie krytykuje. Jestem dla niej matką gorszego sortu”
„Zazdrosny mąż ciągle oskarża mnie o zdrady. Skoro tak bardzo tego chce, to z przyjemnością wymasuję ciało innego”
„Zaszłam w ciążę ze smarkaczem, który ciągle imprezował. Nie chcę i ojca, i syna karmić butelką”
„Matka zrobiła z naszej chaty dom rozpusty. Co wieczór patrzyłem, jak inny facio sprawia, że krzyczy w sypialni”
„Ciągle porównywałam się do byłej mojego faceta. Dziwiło mnie, że chce być ze mną i węszyłam w tym podstęp”
„Teściowie marudzili, że działka to zły pomysł. Teraz ciągle u nas przesiadują i nie możemy się ich pozbyć”
„Teściowa ciągle zagląda mi do portfela i rozlicza paragony. Boję się wydawać pieniądze, by jej nie denerwować”
„Mama ciągle serwowała bratu czułość jak danie główne. W końcu zrobiła z niego życiowego ciamajdę”
„Wizyty u przyszłej teściowej były jak ćwiczenia na poligonie. Ciągle musiałam być czujna, żeby nie wdepnąć na minę”
„Ciągle jeszcze oddycham, a moje dzieci już dzielą spadek. Najchętniej spod głowy wyrwaliby mi nawet poduszkę”
„Ciągle zamartwiałam się, jak wykarmić rodzinę za 100 zł. Mój mąż to niedojda, która nie potrafi nas utrzymać”
Promocja
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 8
Neuropeptydy w kosmetyczce. Technologia, która zatrzymuje czas
Współpraca reklamowa
Zaproś sztukę do swojego wnętrza z nową linią Velvet ART
Współpraca reklamowa
Jak dobrać damskie buty zimowe do swojego stylu i sylwetki?
Współpraca reklamowa
Wybierz się do Suntago i wypocznij w tropikalnym stylu
Współpraca reklamowa
„Woda opadła, psy zostały” – rusza kampania pomocowa dla bezdomnych zwierząt
Współpraca reklamowa
Blask, ciepło i styl na chłodniejsze dni z SHEIN
Współpraca reklamowa
Blaupunkt świętuje 100-lecie innowacyjnym gramofonem wertykalnym VT100
Współpraca reklamowa
Paulina Krupińska w Świątecznej Kampanii Homla
Współpraca reklamowa