Anna Guzik - Gwiazdka na Śląsku
Niespotykane nigdzie indziej specjały z maku i piernika, choinka, prezenty oraz dużo rodzinnego ciepła – taka bywa najczęściej śląska Wigilia.

- Claudia
Śląsk gościnny i swojski
Anna Guzik wychowała się w Katowicach, w bloku z wielkiej płyty. – Wigilię zwykle spędzaliśmy kameralnie, z rodzicami i bratem, potem, po śmierci dziadka, dołączyła do nas babcia – mówi serialowa „Hela w opałach”. – Nie trzymaliśmy się kurczowo tradycyjnych 12 potraw na stole. Ale są w moim domu specjały, których nie mogło i nadal nie może zabraknąć. Należą do nich: zupa grzybowa gotowana na rybich łbach z domowym makaronem, karp smażony, za którym jako dziecko nie przepadałam z powodu ości, ale z czasem polubiłam, kapusta z grzybami i kompot z suszonych śliwek. Babcia przygotowywała też makówki (z rozmoczonej bułki, maku i bakalii), ale nie cieszyły się dużym powodzeniem. Mało kto miał na nie ochotę, zwłaszcza my, dzieci, i często trzeba je było wyrzucać, więc z nich zrezygnowaliśmy. Teraz, po latach, gdy czasami dostajemy makówki w prezencie od znajomych, zajadamy się nimi. To dziwne, jak potrafią nam się zmieniać gusta kulinarne i jak z czasem doceniamy to, co kiedyś odrzucaliśmy. Ale to, na co my, dzieci, czekaliśmy najbardziej, to oczywiście... czekolada. W tamtych czasach, kiedy tak trudno było ją zdobyć, smakowała wyjątkowo. Przygotowaniem wigilijnej wieczerzy od zawsze zajmuje się mama aktorki. – Nie wpuszczała mnie do kuchni, a ja się nie wyrywałam, bo

wiem, że mama nie lubi, kiedy jej się wchodzi w drogę. Do moich obowiązków należy ubieranie choinki, sprzątanie i wykonywanie poleceń. (śmiech) Czasem jednak w związku z pracą zdarza się, że przyjeżdżam do domu w ostatniej chwili, więc nie jestem zbyt wielką pomocą w przygotowaniach.
Mikołajowe rozczarowanie
– Najbardziej pamiętna Wigilia to chyba ta, gdy przekonałam się, że za prezentami nie stoi ani Mikołaj, ani Aniołek, tylko... mój tata. Miałam chyba 8 lat, rodzice tradycyjnie polecili mnie i bratu wypatrywać pierwszej gwiazdki na niebie. Byłam bardzo niecierpliwa i wbiegłam do pokoju odrobinę za wcześnie. Zastałam niecodzienny widok – tata klęczał i wyciągał z fotela ukryte tam wcześniej prezenty! Na szczęście nie zauważył mnie, więc wyszłam z pokoju i udawałam, że nic się nie stało, ale było to dla mnie bolesne rozczarowanie. Cóż, sama byłam sobie winna...
Polecane
Te 3 znaki zodiaku wkrótce dostaną najlepszy prezent w życiu. Gwiazdka odmieni ich losy
„Pierwszej gwiazdki wypatruję w samotności. Nie mam rodziny, więc wigilijny barszcz doprawiam słonymi łzami”
„Babcia twierdziła, że mój los jest zapisany w gwiazdach i gdzieś czeka na mnie ukochany. Guzik prawda”
Nauka szycia na maszynie: fastryga, ściegi ozdobne i dziurki na guziki, czyli mało znane funkcje maszyny do szycia
Anna Karwan była bezdomna! "Mieszkałam kilka miesięcy na Dworcu Centralnym". Jak do tego doszło?
Włóż to do koszyka ze święconką, a przyciągniesz pieniądze. Jak osiągnąć finansowy sukces na Wielkanoc?
Promocja
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 8
Neuropeptydy w kosmetyczce. Technologia, która zatrzymuje czas
Współpraca reklamowa
Zaproś sztukę do swojego wnętrza z nową linią Velvet ART
Współpraca reklamowa
Jak dobrać damskie buty zimowe do swojego stylu i sylwetki?
Współpraca reklamowa
Wybierz się do Suntago i wypocznij w tropikalnym stylu
Współpraca reklamowa
„Woda opadła, psy zostały” – rusza kampania pomocowa dla bezdomnych zwierząt
Współpraca reklamowa
Blask, ciepło i styl na chłodniejsze dni z SHEIN
Współpraca reklamowa
Blaupunkt świętuje 100-lecie innowacyjnym gramofonem wertykalnym VT100
Współpraca reklamowa
Paulina Krupińska w Świątecznej Kampanii Homla
Współpraca reklamowa