Reklama

1 kwietnia to dzień, za którym nie wszyscy przepadają. Jest to bowiem data, kiedy stroimy sobie żarty z innych i nie wszyscy są w stanie "wyłapać" dowcip w tonie naszego głosu. Niemniej jednak jest to też data, która daje nam sporo możliwości. Kartki z życzeniami na prima aprillis rozbawią cię do łez, ale to nie wszystko. Ta data przynosi nam również szansę na zapewnienie sobie szczęście na cały rok - aż do kolejnego święta żartów. Zrób 1 rzecz w prima aprillis, a los będzie ci sprzyjać.

Reklama

Zrób 1 rzecz w prima aprillis

Ludowe przesądy często dotyczą świąt, które obchodzimy od zarania dziejów. Prima aprillis bez wątpienia do nich należy. To właśnie 1 kwietnia już nasi pradziadkowie stroili sobie żarty z bliskich. Wierzyli bowiem, że "wkręcenie kogoś" tego dnia przynosi szczęście tej osobie. To jednak nie koniec.

Okazuje się, że jest jeszcze inny sposób, aby zapewnić sobie szczęście w prima aprillis. I tym razem sami możemy przyciągnąć do siebie pomyślność losu. Wystarczy... zjeść kawałek cytryny 1 kwietnia. Jak dokładnie ten owoc wpływa na szczęście?

Zjedz kawałek cytryny 1 kwietnia na szczęście

Już nasze babcie wiedziały, że cytryna to owoc, który przynosi szczęście i wywołuje uśmiech na twarzy - i nie chodzi wyłącznie o grymas po zjedzeniu tego kwaśnego produktu. Ten egzotyczny owoc uchroni cię od negatywnej energii, jeśli będziesz pamiętać o pewnych zasadach. Ten przesąd natomiast nie jest aż tak wymagający i wykonasz go błyskawicznie.

Okazuje się, że 1 kwietnia z samego rana należy wziąć plasterek cytryny. Następnie powinniśmy zjeść go w całości - razem ze skórką. Są dwie kluczowe zasady, o których powinniśmy wówczas pamiętać:

  • skórka od cytryny jest tu obowiązkowa, więc nie zapomnij, że należy dokładnie umyć owoc przed jego zjedzeniem,
  • cytryna musi być spałaszowana na czczo, zanim rozpoczniesz dzień.
Reklama

Nie jest to bardzo skomplikowany rytuał, ale wymaga tych dwóch zasad, aby w pełni zadziałać. Jeżeli się na niego zdecydujesz 1 kwietnia, z pewnością nic strasznego nie będzie ci grozić aż do kolejnego prima aprillis. Warto zatem spróbować.

Reklama
Reklama
Reklama